10 powodów, dla których podróżujemy w parze (a nie w pojedynkę, czy w grupie)

Często, kiedy opowiadamy o naszych rowerowych wyprawach pada pytanie, dlaczego nie wybierzemy się na jakąś wyprawę większą gromadą albo czy w dwie osoby nie jest nudno, a może samemu byłoby prościej…

Wpisem tym rozwiejemy wszelkie wątpliwości, dlaczego liczba dwa jest doskonała w kwestii wycieczek i przedstawimy zalety podróżowania w parze. Wszystko to naszym subiektywnym okiem.

Zacznę od tego, że w naszym rozumieniu para to nikt inny jak my. Przez to, że jesteśmy parą nie tylko na wyprawach, nasz punkt widzenia może być trochę inny, ale sądzę, że wymienione niżej zalety dotyczą też par, które łączy nie życie a tylko rower.

  1. W parze jest raźniej, więc i nasz stan psychiczny ma się lepiej.

To największa zaleta podróży z drugą osobą. Znacznie pewniej czuje się człowiek, jak ma u boku partnera. Mniej czarnych myśli kłębi się w głowie w gorszych momentach i już sama świadomość, że jest ten ktoś pozwala ci lżej znosić kryzysy dnia codziennego na wyprawie.

P5011228 (©PLANETADZIKA) (©PLANETADZIKA)

Powiecie, że w grupie jest tak samo. Ano nie do końca. Grupa ma nieco inną specyfikę i ogółem mniejsze są zażyłości między jej członkami. Bywają i grupy tzw. „z przypadku”, gdzie luźno związani ze sobą ludzie skrzyknęli się na wyjazd i tak naprawdę każdy z nich pilnuje własnego nosa. Raźniej jest, ale nie do końca czujesz się pewnie w takiej ekipie.

  1. Co za tym idzie, wzrasta motywacja

Nikt tak nie motywuje do szybszego pedałowania pod górkę, jak Twój przyjaciel wołający na ciebie z jej szczytu. Z poirytowania ciągłym poganianiem dostajesz większych skrzydeł niż po wypiciu podwójnego Redbulla. Sprawdza się w każdych warunkach. Polecam, Alicja. 🙂

  1. Jest znacznie bezpieczniej

Zwłaszcza w kwestii kradzieży. Najłatwiej okraść samotnego i zagubionego biedaka, który odszedł tylko kilka metrów od roweru  pstryknąć fotkę pięknemu widokowi. Dwie osoby to już dla złodzieja trudniejszy obiekt. Nie wspominając już o noclegach na dziko. Leżenie samemu w namiocie wzmaga nadmierne myślenie o niepotrzebnych rzeczach i czasem, w mniej dogodnych warunkach, wzbudza poczucie ciągłego niepokoju. Z zaufaną osobą u boku, wszystko wydaje się mniej groźne.

planeta-dzika_dsci0149-copy

  1. W parze podróżuje się szybko i sprawnie

Nie chodzi tu o żadne wyścigi, oczywiście. Bo rajdy rowerowe nie mają na celu nabijania kilometrów z wzrokiem wbitym w asfalt.  Jednak sprawne przemieszczanie się i posuwanie wyprawy naprzód jest dość istotne. W większej grupie zawsze będzie się podróżować wolniej. A jeśli trafimy na maruderów lub mających szybko napełniające się pęcherze, możemy przejechać nawet 20-30 km mniej niż w zgranym duecie.

  1. Mniej na twojej głowie

To proste. Jedziesz sam – dbasz o wszytko sam, jedziesz w większej grupie – masz wszystko w…. kieszeni, bo ktoś ogarnia życie za Ciebie, a nie o to w wyprawach chodzi. W duecie, przynajmniej naszym, istnieje podział obowiązków przed wyprawą, a w jej trakcie każdy ma swoje zadania, które możemy wykonywać równolegle, co znacznie usprawnia przebieg rajdu.

P5011263 (©PLANETADZIKA) (©PLANETADZIKA)

  1. Jeśli coś się stanie, szanse na pomoc wzrastają o 100 procent.

Tu zaleta z kategorii sprawy poważne. Niestety wypadki chodzą po ludziach i nigdy nie wiadomo, co też może się przytrafić. Trzeźwe myślenie w wielu przypadkach pozwala uniknąć problemu, ale czasem nie mamy naprawdę wpływu na wydarzenia. Wtedy obecność drugiego człowieka może być kluczowa.

  1. Portfel mniej boli

Ta zaleta dotyczy również podróżowania w grupie: więcej uczestników, tańszy całkowity koszt wyjazdu. (chyba że wyfrajerujecie się na jakiś zorganizowany rajd all inclusive, gdzie będą wozić za was graty, wtedy cena wzrasta nie spada). Wydatki na takie sprzęty jak kuchenka, namiot, jedzenie dzielimy na pół. Nie ma porównania do kosztów podróży w pojedynkę.

planetadzika_dsci8861

  1. Ma się lepsze pomysły

Co dwie głowy, to nie jedna, jak mówią. Czasem jedno z nas wpadnie na pomysł, który drugiemu nie przemknąłby nawet przez myśl, a wart jest zastosowania. Wspólne planowanie wyprawy a potem rozwiązywanie problemów powstałych w jej trakcie jest znacznie bardziej owocne, niż samotne kombinowanie. Nie raz wspólnymi siłami uzyskiwaliśmy najlepsze rozwiązanie, które prawdopodobnie nie powstałoby, gdyby myślała nad nim jedna osoba.

  1. Jest z kim pogadać, wymienić spostrzeżenia, komentarze.

Ta zaleta nawiązuje do tych pierwszych, jednak chodzi tu przede wszystkim o aspekt socjalny. Po prostu fajnie jest czasem móc otworzyć do kogoś buzię, rzucić sucharem, skomentować złośliwie otaczającą cię rzeczywistość. Jeśli jesteś sam, wszystko zostawiasz dla siebie, w grupie zaś, zależy na kogo trafisz i jaka zażyłość łączy Cię z innymi uczestnikami. Nie wszystkie tematy mogą być akceptowalne. W duecie, taki jak nasz, nie ma tabu a ironia w uwagach do życia aż kipi.

P4020263 (©PLANETADZIKA)

  1. To najlepszy test, by poznać swojego partnera

I wreszcie ostatni, aczkolwiek nie mniej ważny argument. Podróże w duecie weryfikują wszytko. Nie dotyczy to tylko podróży w parach, które tworzą związek mniej lub bardziej formalny. Weryfikacji podlega również przyjaźń, czy ładnie mówiąc braterstwo. W życiu miejskim możesz nosić tysiące masek, na wyprawie, chcąc nie chcąc pokażesz swoją prawdziwą gębę, nawet jeśli to morda Bazyliszka. Ukryta kamera ci więcej nie powie.

Z tych oto powodów najchętniej podróżujemy we własnym towarzystwie. nie oznacza to, że nie lubimy wyjazdów grupowych, czy też nigdy nie zapuściliśmy się nigdzie w pojedynkę. Jednak po spróbowaniu różnych opcji, zgodnie twierdzimy, że nie ma to jak dograny duet. A wy jak lubicie podróżować? Co za tym przemawia?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s