Dzikie Podkarpacie, mini rajd majowy. Dzień 0.

Chociaż oficjalnie rajd rozpoczęliśmy w Jarosławiu, tak naprawdę przygoda zaczęła się wieczór wcześniej w Krakowie. I od tego momentu zaczniemy naszą opowieść.

P4270659 (©PLANETADZIKA)
Graty spakowane w sakwy i przygotowane do drogi

Ostatnie dni deszcz przedstawiał swoje wszelkie możliwe kreacje. Od siekącego kapuśniaczka, przez powoli kapiące lecz ciężkie krople prowokujące pytanie, czy to już trzeba rozkładać parasol, czy może jeszcze chwilka, aż po wściekle siekąca ulewę odbierającą wszelką nadzieję.

Ta ostatnia odsłona pana na D. Zaprezentowała się nam w piątkowy wieczór, kiedy to z całym wyprawowym dobytkiem upchniętym w sakwach Crosso, wybieraliśmy się na dworzec PKP.

20170428_175347

Spakowani i zapięci na ostatni guzik (a w zasadzie zatrzask) już rano zabraliśmy nasze sakwy i tak obładowani pojechaliśmy do pracy, wywołując tym niemałe poruszenie u współpracowników. Po odklepaniu ośmiu godzin w biurze, mając sporo czasu do odjazdu pociągu, usiedliśmy w pobliskiej restauracji i z coraz bardziej rzednącymi minami zerkaliśmy na tańczących  po drugiej stronie okna deszcz i wiatr. Wiedzieliśmy jednak, że poddanie się na starcie jest dla lamusów i zebrawszy resztki pozytywnej energii, nieco wspomożonej ciepłym posiłkiem, wsiedliśmy na rowery dołączając się do mokrego deszczowego tańca na ulicy i podjechaliśmy na stację. Na dworu czekała nas kolejna niemiła niespodzianka. Pociąg ze Szczecina do Przemyśla (czyli ten nasz) opóźniony był o około 25 minut. Nie tak źle, pomyśleliśmy i znaleźliśmy sobie kątek na peronie, gdzie mogliśmy schronić się przed hulającą parą atmosferycznych tancerzy.

20170428_172016
W pełnej gotowości czekamy na pociąg.

Chłód przenikał jednak nas do kości, więc aby jakoś wspomóc się w oczekiwaniu na pociąg, postanowiłam kupić nam po herbacie z cytryną. Zostawiłam Bartka z naszymi pojazdami i ruszyłam w czeluści przydworcowego pasażu handlowo-usługowego, jak to się ładnie teraz zwie.

Przedarcie się przez hordy podróżujących było nie lada wyzwaniem. Kolejnym, ani trochę łatwiejszym od poprzedniego było znalezienie kawiarni, która serwuje herbatę za kwotę jednocyfrową. Udało się. 10 minut stania w międzynarodowej kolejce i mogłam wrócić na peron z ciepłymi napojami.

Tam niestety okazało się, że pociąg zwiększył opóźnienie do minut 40. Staliśmy więc z papierowymi kubkami w ręku i próbowaliśmy pocieszyć się ich zawartością.

Po ciągnących się jak wieczność kilkudziesięciu minutach pociąg wtoczył się na stację. Sprawnie wpakowaliśmy się z całym sprzętem i po raz chyba pierwszy w naszych pociągowo-rowerowych wojażach mogliśmy docenić rowerowe udogodnienia. Przedsionek naszego wagonu mieścił 6 wieszaków na rowery, które w dodatku nie utrudniały pasażerom przejścia. Wynalazek na miarę PKP.

20170428_212112

Droga minęła szybko. Po niecałych trzech godzinach wysiedliśmy w dobrze nam już znanym z Rajdu Wschodniego Jarosławiu. Ku naszej uldze, tu nie padało a powietrze było suche i cieplejsze. Zadowoleni, ruszyliśmy w poszukiwaniu schroniska młodzieżowego, gdzie zaplanowaliśmy nocleg.

Nie szukaliśmy długo. Budynek znajdował się dwie przecznice od dworca. Schronisko świeciło pustkami, prawdopodobnie byliśmy jedynymi gośćmi. Panowie struże i recepcjoniści w jednym leniwie wypisali kartę zameldowania i wskazali nam pokój. Przypomniały mi się czasy wycieczek szkolnych. Łóżka ustawione w rządku, wielka szafa pod ścianą i umywalka… Tylko jakoś brakowało dziecięcych śmiechów i pisków. Zmęczeni położyliśmy się szybko, by nabrać sił na kolejny dzień. Jeszcze przed zaśnięciem wyjrzałam za okno – deszcz chyba postanowił nam towarzyszyć, bo na chodniku malowały się mokre plamy drobnej mżawki.  A co tam, bez deszczu, czy z nim, damy radę!

20170428_180706
Licznik wyzerowany. Czas nabijać kilometry!
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s